Nora szczeniąt - tu mieszkają szczeniaki osierocone, znalezione lub te, których rodzice nie mogą się nimi opiekować, bo np. pracują.

Przykładowa nora członka Gromadki
Łąka



Heh, to tylko wizja artystyczna. Prawdziwa Łąka:

Okej, okej. TO jest prawdziwa Łąka:

Ciekawostka: Wiecie, że najsłynniejsza chyba łąka na świecie (tak, ta z ekranu Windowsa)
istnieje naprawdę? Tylko że przerobiono ją na winnicę ;-;...

No, Rzeczka. Płynie.

Co, trochę zbyt idyllicznie? Mamy też Las. Las jest duży i najczęściej jest w nim ciemno jak w grobie, więc osoby chcące poczuć się niczym nieboszczyk zjeżdżają się tutaj z wszystkich stron świata.

Oto Solne Zagłębienie Kotlinowe Otwarte na Łebki Analfabetów, określane tak właśnie, czasem przez ignorantów nazywane również... Szkołą.
Tak, sól tam jest, tylko pod granitem. Zróbcie wykopki, to bedzie na wierzchu.

Świątynia Boga Twaroga - nie wyznajemy go, ale gdyby ktoś chciał.. mamy tu wolność religijną. Świątynia kryje tajemnice, zbadane przez naszego podróżnika, posługującego się pseudonimem DLR. Niestety, zaginął. Na zdjęciu on (lis, udomowiony) oraz upolowany przez
niego drób, biadolący nad swoim losem.
Heh, to tylko wizja artystyczna. Prawdziwa Łąka:
Okej, okej. TO jest prawdziwa Łąka:

Ciekawostka: Wiecie, że najsłynniejsza chyba łąka na świecie (tak, ta z ekranu Windowsa)
istnieje naprawdę? Tylko że przerobiono ją na winnicę ;-;...

No, Rzeczka. Płynie.
Co, trochę zbyt idyllicznie? Mamy też Las. Las jest duży i najczęściej jest w nim ciemno jak w grobie, więc osoby chcące poczuć się niczym nieboszczyk zjeżdżają się tutaj z wszystkich stron świata.
Oto Solne Zagłębienie Kotlinowe Otwarte na Łebki Analfabetów, określane tak właśnie, czasem przez ignorantów nazywane również... Szkołą.
Tak, sól tam jest, tylko pod granitem. Zróbcie wykopki, to bedzie na wierzchu.

Biskupia Kopa, zwana przez towarzyszy z południa również Biskupią Kupą, jest największą górą należącą do Gromadki. Nie polecamy wchodzenia na nią podczas upału.
Uwaga na Pana Kornika, bardzo niebezpieczny osobnik, potrafi zanudzić na śmierć.

Świątynia Boga Twaroga - nie wyznajemy go, ale gdyby ktoś chciał.. mamy tu wolność religijną. Świątynia kryje tajemnice, zbadane przez naszego podróżnika, posługującego się pseudonimem DLR. Niestety, zaginął. Na zdjęciu on (lis, udomowiony) oraz upolowany przez
niego drób, biadolący nad swoim losem.

To jest Sklepik, miejsce, gdzie nie dociera władza Alfy, rządzi tu Gruba Lisica, zwana Grysią lub Tłustym Babskiem z Geschäftu (głównie przez przybyszy z zachodu).
Lubi i flirtuje ze wszystkimi lisami, próbuje plotkować ze wszystkimi lisicami, oprócz fotografów. Dlatego zdjęcie jest kiepskie, ilustruje ono błogą chwilę spokoju, zanim Grysia wytoczyła się zza drzwi i, delikatnie mówiąc, odprawiła fotografującego delikwenta.
Oto Parlament. Co, mówicie, że to maleńki pieniek? Że niby to taki wielki zoom? A gdzie! To jest zwykłe zdjęcie! Popatrzcie lepiej, pewnie krzywo stoicie. No więc, pniak jest dla będących przeciw, grzybek dla będących za, a ten drugi dla wstrzymujących się od głosu. Drugi. Ten po prawej.
A plebs stoi na trawie.
Nie, to wcale nie żaden mech, co wam przyszło do łepetyny?
Kojec Bobka. Żeby nam stron nie zakopywał.
Wzgórze Melancholii. Często można spotkać tam manaty bądź natknąć się na plastikowe drzewa. Jedno z ulubionych miejsc szaleńc... Artystów, tak, artystów.
Polana zbiorowa. Do robienia zbiórek i pikników, do narad, spisków i chwili wytchnienia. Można się tu natknąć na końskie placki, i na ich producentów. Dach, który widać z boku, należy do Stodoły.
Stodoła. Opuszczona przez ludzi, nie wiadomo, dlaczego. Kiedyś wyślemy tam DLR'a, żeby sprawdził dokładnie (jak już się znajdzie). Bywają tam koty i kwoki, więc można coś zjeść (i skaleczyć się Puszkiem). Szczenięta lubią się tam bawić, ze względu na dużą ilość zakuzonych zakamarków.
Ostatnio często zgłaszane są zaginięcia, a ostatni, którzy widzieli zaginione osoby twierdzą, że kręciły się one przy tejże Stodole. Co lub kto tam żyje? Sprawdź sam!
Gromadka nie pokrywa kosztów rehabilitacji bądź terapii psychiatrcznej związanej z urazami po odwiedzeniu Stodoły. Już i tak mamy dużo do opłacenia, niektórzy domagają się ubezpieczenia od administracji, bo zapomnieli o umowie z firmą ubezpieczeniową (chamstwo i grubiaństwo, czyż nie?). Wchodzisz na własną odpowiedzialność.
To straszliwy Podziemny Labirynt. Mieszkają w nim:
Czyli Pająki i Fretki, oraz takie potwory jak TO:

O, uwolniła się. No proszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz