Imię: Naish
Wiek: Ma 3 lata i bodajże... 4 miesiące.
Płeć: samiec
Gatunek: lis wirginijski
Głos: Damon Albarn :3
Zawód: Patrolowiec, ale Naish woli nazywać siebie zwiadowcą. Opiekuje się też
szczeniakami.
Zauroczenie: Czas pokaże.. Na razie nie.
Partner: Chyba się trzeba najpier zauroczyć, nie? Chociaż przymusowy ożenek
kiedyś występował..
Potomstwo: Nie, nie. Najpierw partner.
Historia: Naish urodził się w kochającej rodzinie. Jego matka nadała mu imię
Kask. Niestety, wesołe dzieciństwo "Kaska" wśród rodziny nie trwało
długo, w wieku trzech miesięcy biedny lisek został porwany. Dlaczego?
Ponieważ pewien zawistny, zalatujący rybą gościu, który
nie mógł znaleźć sobie dziewczyny chciał mieć syna. I wybrał właśnie Kaska.
Nadał mu nowe imię, które ma do teraz- Naish. Mały lisek nie zapamiętał swojego
wczesnego dzieciństw. Frank, bo właśnie tak nazywał się jego oprawca, wychował
go na silnego, szybkiego i zwinnego lisa. Naish uważał go za swojego ojca,
wierzył we wszystko, co opowiadał mu Frank. W to, że jego matka nie żyje, w to,
że powietrze jest czerwone, ale niewidzialne, bo pradawni mędrcy uznali, że
jest ono tak brzydkie, że nikt niechciałby go oglądać...
Frank, dumny z tego, co porwał i wychował, postanowił
zrzeszyć sobie stadko. Udało mu się to, wędrował z Naishem długie kilometry
znajdując różne lisy to tu, to tam. Pewnego dnia, przeceniając siły swojej
gromady postanowił napaść na rodzinne stadko Naisha.
W sforze "Kaska" zabili na alarm. Jego matka,
jedna z ważniejszych wojowniczek wyszła na czoło bitwy. Od razu poznała w
Naishu swojego Kaska. Wołała do niego, płakała, krzyczała. Próbowała do niego
podbiec, ale emocje przyćmiły jej czujność. Gdy biegła, ktoś ją zaatakował.
Parę trzaśnięć i już leżała na ziemi. Przynajmniej jedno z tego, co powiedział
Frank, już nie było kłamstwem - matka Naisha faktycznie nie żyła. Biedny,
nieświadomy niczego "Kask" myślał, że to jakaś obłąkana lisica. Nie
pamiętał jej. Za to Frank wręcz przeciwnie. Przeraził się, bał się, że Naish
pozna w lisicy swoją matkę i przypomni sobie wszystko. Jednak jego obawy się
nie potwierdziły. Krzyczał na Naisha, żeby walczył, jednak widok martwych ciał
w kałużach krwi wywarł na młodym wielkie wrażenie. Postanowił uciec. Ostatnim,
co słyszał, był agoniczny krzyk jego "ojca". Parę miesięcy błąkał się
po lesie, aż spotkał Lily. I razem, wspólnymi siłami i wspierając się nawzajem
stworzyli Gromadkę.
Rodzina: Matka nie żyje, ojciec umarł przed jego urodzeniem, a Frank nie żyje,
więc... brak.
Charakter: Naish
jest bardzo pogodną i wesołą osobą, niestety często coś partaczy. Chce dobrze,
wychodzi źle. Ale jak już coś zepsuje, to to naprawi, choćby nie wiem co. Jest
silny, chociaż drobny, najmocniejszą jego cechą jest jednak zdecydowanie
szybkość. Umie walczyć, nie widzi jednak przeszkód w dyplomatycznym
przebrnięciu przez spór. Ma spore zdolności krasomówcze, co w połączeniu z
szerokim zasobem słów tworzy coś, dzięki czemu Naish często potrafi osłupić
osobę. Jeśli chodzi o jego wady, to największą jest wcześniej już wymieniona
niezdarność. Ma też tendencję do bycia zapominalskim. Jest jednak pocieszny i
bardzo wierny przyjaciołom. Ufność też jest jego... cechą. Czy plusem, czy
minusem, to już decyduje sytuacja. Zdarza mu się być nieostrożnym, gdy zbyt
skupi się na jednej rzeczy, zapomina o drugiej i może to być przyczyną jego
porażki. Naish czasami ma takie dni, gdy lubi pobyć sam, z reguły jest otwarty
i towarzyski, ale w niektóre chwile lepiej zostawić go samego, zamyśla się
wtedy głęboko, a gdy ktoś będzie wtedy dla niego natrętny, potrafi warknąć,
czego w większości sytuacji potem żałuje. Ma poczucie humoru, ale woli żarty
dla inteligentnych. Wbrew pozorom, chociaż może nie wygląda, jest bardzo bystry
i ma szybki tok myślenia.
Lubi: biegać,
skakać, rozmawiać, zapach jesieni, lata, zimy, wiosny.... Lepiej się spytać,
czego nie lubi, łatwiej wywnioskować, co jednak aprobuje.
Nie lubi: Zbyt
mocnego wiatru, natrętów, głupich chamów myślących, że są super, Molekinu D3,
narzekactwa.
Umiejętności fizyczne: Jak już wcześniej było napisane, Naish jest szybki, silny i
zwinny, potrafi również wysoko skakać.
Ciekawostki*:
-Jako jeden z nielicznych psowatych potrafi wspinać się
na drzewa, ze względu na swój gatunek;
-Boi się gąsienic, ale stara się opanowywać i ukrywać ten
strach.
Inne zdjęcia*: Czekamy.
Właściciel: sss12
(wiem, konstruktywny nick, co nie?)
Imię: Equs
Wiek: 3 lata
Płeć: Samiec
Gatunek: Rudy, zwyczajny, pospolity lis
Głos: Link
Zawód: Medyk. Czasem dorabia sobie jako farmer
Zauroczenie: Może. Nie wiem
Partner: Brak
Potomstwo: Brak
Historia: A więc tak. Rodzina od zawsze była przewrażliwiona na punkcie zdrowia fizycznego. ( nie koniecznie zajmowała się tym psychicznym ). Zamiast iść pobawić się na podwórku, wszyscy siedzieli w norze, a jak już to tylko koło niej sobie pochodzić, by się odświeżyć. W wieku jednego roku postanowił " wyfrunąć ze swojego rodzinnego gniazda" Były pewne sprzeczności, ale w końcu rodzice pożegnali go ze łzami w oczach, a on odszedł w dal... z torbami napakowanymi jakimiś ziółkami i liśćmi na opatrunek. Do tego długą listę co powinien robić, czego przestrzegać i tego typu rzeczy. Po dość długiej wędrówce trafił tutaj. Koniec.
Rodzina: Matka: Enelia, Ojciec: Zenus, Bracia: Ereneus, Piotrek ( XD ) Siostry: Kira, Maja ( kolejne xd )
Charakter: Equs został tak zjedzony przez rodziców, że postanowił zostać medykiem. Chodził po świecie, i ani razu się nie skaleczył, ani nic, a opatrunki i zioła przeznaczał na cele charytatywne. W szybkim tempie nauczył się zabijać kury i bażanty. Pytacie się, no i co z tego? A no to, że właśnie opisałam część jego charakteru. Jest to dość miły samiec z dziwnym poczuciem humoru. Często marudzi, a jak nie chce mu się jeść tego, co upolował, to wiesza to na drzewie za szyję, i tak oto powstał jego własne drzewo-spiżarnia. Nie lubi zaczepek, ani wyzywania. Wręcz kocha ignorować lisy, które się jeszcze bardziej wkurzają, bo są ignorowane. No i jest on wysoki. To chyba tyle. Nie wiem czy jest tutaj sto słów, ale jak nie ma, to trudno. Nie moja wina
Lubi: Na pewno osobniki płci przeciwnej. Kraść winogrona z pól uprawnych, oraz zagryzać bażanty i wkurzać ludzi.
Nie lubi: Szczeniaków. Są za bardzo hałaśliwe, i beczą o byle co.
Umiejętności fizyczne: Silny i wytrwały. Jednak powolny w bieganiu.
Ciekawostki: Brak
Inne zdjęcia: Nope
Właściciel: Karia
Imię: Equs
Wiek: 3 lata
Płeć: Samiec
Gatunek: Rudy, zwyczajny, pospolity lis
Głos: Link
Zawód: Medyk. Czasem dorabia sobie jako farmer
Zauroczenie: Może. Nie wiem
Partner: Brak
Potomstwo: Brak
Historia: A więc tak. Rodzina od zawsze była przewrażliwiona na punkcie zdrowia fizycznego. ( nie koniecznie zajmowała się tym psychicznym ). Zamiast iść pobawić się na podwórku, wszyscy siedzieli w norze, a jak już to tylko koło niej sobie pochodzić, by się odświeżyć. W wieku jednego roku postanowił " wyfrunąć ze swojego rodzinnego gniazda" Były pewne sprzeczności, ale w końcu rodzice pożegnali go ze łzami w oczach, a on odszedł w dal... z torbami napakowanymi jakimiś ziółkami i liśćmi na opatrunek. Do tego długą listę co powinien robić, czego przestrzegać i tego typu rzeczy. Po dość długiej wędrówce trafił tutaj. Koniec.
Rodzina: Matka: Enelia, Ojciec: Zenus, Bracia: Ereneus, Piotrek ( XD ) Siostry: Kira, Maja ( kolejne xd )
Charakter: Equs został tak zjedzony przez rodziców, że postanowił zostać medykiem. Chodził po świecie, i ani razu się nie skaleczył, ani nic, a opatrunki i zioła przeznaczał na cele charytatywne. W szybkim tempie nauczył się zabijać kury i bażanty. Pytacie się, no i co z tego? A no to, że właśnie opisałam część jego charakteru. Jest to dość miły samiec z dziwnym poczuciem humoru. Często marudzi, a jak nie chce mu się jeść tego, co upolował, to wiesza to na drzewie za szyję, i tak oto powstał jego własne drzewo-spiżarnia. Nie lubi zaczepek, ani wyzywania. Wręcz kocha ignorować lisy, które się jeszcze bardziej wkurzają, bo są ignorowane. No i jest on wysoki. To chyba tyle. Nie wiem czy jest tutaj sto słów, ale jak nie ma, to trudno. Nie moja wina
Lubi: Na pewno osobniki płci przeciwnej. Kraść winogrona z pól uprawnych, oraz zagryzać bażanty i wkurzać ludzi.
Nie lubi: Szczeniaków. Są za bardzo hałaśliwe, i beczą o byle co.
Umiejętności fizyczne: Silny i wytrwały. Jednak powolny w bieganiu.
Ciekawostki: Brak
Inne zdjęcia: Nope
Właściciel: Karia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz